Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Serdecznie witamy wszystkich mieszkańców osiedla Żyzna w Płocku, mieszczącego się przy ul. Boryszewskiej.

Zapraszamy do wspólnej dyskusji.

Autor Wątek: Dzieci  (Przeczytany 7278 razy)

Ona

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 04, 2016, 01:03:52 pm »
Biegiem? jasne... oczywiście dzieci 7-10 letnie maja ścieżki żeby sobie bezpiecznie gdziekolwiek dobiec? pomijam fakt ze nawet nie maja możliwości bezpiecznej jazdy na rowerze na osiedlu.... nie chcemy żadnych wielkich kompleksów, ale jeden kosz czy chociażby male boisko to nic takiego......rozumiem ze podchorąży dzieci nie ma- wiec problem ten tego Pana nie dotyczy- wiec nie rozumiem po co takie złośliwości w kierunku innych rodziców?

vbe

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Oby żyło się tu lepiej;)
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 26, 2016, 01:30:06 pm »
nie ma jak dawne podwórka - czasy nie wrócą..
vbe

Podchorąży

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 50
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 15, 2016, 08:37:51 am »
Nie jestem złośliwy tylko komuś poczucia humoru zbrakło. Patrzę realnie. Wjazdu od Żyznej dobrego nie ma, bram nie ma, Boryszewska w rozsypce, koło płotu wzdłuż Boryszewskiej bajzel jakich mało. Więc jak tu o boisko walczyć i gdzie je zrobić? Między blokami nie ma miejsca i to bez sensu. A po drugiej stronie drogi dojazdowej z kostki? już widzę towarzystwo z baraków przesiadujące tam na piwku... PS. moje dziecko nie będzie latać jak głupie za piłką. Są inne sporty.

Singiel

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 20, 2016, 11:18:00 am »
Przepraszam, czy państwo kupowali mieszkania czy usługę organizowania państwa życia przez dewelopera ?
Od kiedy to deweloper ma organizować życie mieszkańcom ? Jeśli dzieci są spragnione ruchu, sportu to czy nie rodzice powinni być od tego, aby takowy dziecku zapewnić ?
Niektórzy prezentują skrajnie roszczeniową postawę, wszystko im się należy. Najlepiej wieczorami siedzieć na ławkach i popijać piwo narzekając jaki deweloper zły bo dzieci nie mają co robić.

A wydawałoby się że dorośli ludzie...

SNK

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 11, 2016, 09:15:45 pm »
Masz racje Singiel kupowaliśmy mieszkanie a nie bilet do lunaparku, to i tak fajnie, że raptem na 5 bloków mamy dwa place zabaw więc najmłodsi i tak maja się gdzie pobawić. A starsi na pewno są zaradzi i dadzą sobie radę.
Choć muszę przyznać, że nie którym dzieciom przydała by się najpierw jakaś lekcja kultury od rodziców (chyba że rodzice jej tez nie mają) bo bluźnią jak szewc czy zostawiając syf na klatce schodowej.

Podchorąży

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 50
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 01, 2016, 09:34:51 pm »
Mało tego że bluźnią, to coś takiego jak powiedzenie dzień dobry jest im obce. Natomiast z opowieści naocznego świadka usłyszałem jak pewien chłoptaś wyszedł na solówę z... koleżanką!, bił ją i kopał i pytał czy już wygrał. Nosz kurwa, Araby małe tu rosną? Została mu zwrócona uwaga i dał biednej dziewczynce spokój, bo bez pomocy osoby dorosłej  prośby dziewczynki o spokój i zgodę i żeby już jej nie kopał - nie działały.

Ona

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 06, 2016, 10:27:49 pm »
 hahahahaha ależ nikt nie oczekuje od dewelopera zapewniania rozrywek dla dzieci...to forum z różnymi tematami.Co do kultury... To fakt niektóre dzieci naprawdę słowem przebijają dorosłych,ale wczoraj byłam tez świadkiem krzyku pewnej Pani na chłopca, kultura nie grzeszyla.na miejscu rodziców dziecka zapewne bym zrobiła z nią to samo. Nie wymagajmy od dzieci cudów jeśli mamusie z maluszkami taki przykład daja

dora

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Dzieci
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 07, 2016, 12:52:57 pm »
Szanowna Pani "ONA", jeśli była Pani świadkiem mojego krzyku to należało podejść i dowiedzieć się dlaczego krzyczałam. Bujałam na huśtawce trzyletnie dziecko podczas gdy ów chłopak będąc poza ogrodzeniem placu zabaw rzucił kamieniem wielkości pięści w naszą stronę. NA SZCZĘŚCIE oberwałam solidnie ja a nie moje dziecko. Czy wyobraża sobie pani co by się mogło stać gdyby kamieniem dostało dziecko w głowę? Już nie chodzi o moje, lecz jakiekolwiek młodsze. Teraz mi pani napisze, że mogłam spokojnie go upomnieć a nie krzyczeć. Nie jestem jednak pewna czy inna forma przekazu dotarłaby do tego chłopaka.